Retrospektywne spojrzenie na życiowe cele.

RETROSPEKTYWNE SPOJRZENIE NA CELE

CELE JAKO RZECZ NIETRWAŁA

Przejrzałem zapiski z roku 2009 oraz 2010 i stwierdzam, że moja wizja świata, celów, realizacji tych celów była adekwatna do tamtego czasu. Jednak z dzisiejszej perspektywy widzę, że chciałbym, aby część z tych rzeczy wcale się nie zrealizowała. Cele są ograniczone do poziomu świadomości, na jakim je wymyślamy. A kiedy dorastamy, zmienia się nasza świadomość oraz wyobrażenie tego, co chcemy w życiu osiągnąć i zrealizować.

Rzeczywistość ma wpływ na nas samych, a my sami zmieniamy swoje cele na przestrzeni lat. Nasze wyobrażenia, patrzenie na świat zmienia się z wiekiem, potrzebami i poziomem świadomości. Coś, co przez 5 lat było dla nas oczywistością, może później stać się jej przeciwieństwem. Stąd wniosek, że nasze myślenie, emocje, otoczenie są zmienne, a cele, które wyznaczane są na podstawie wcześniejszej perspektywy, po kilku latach stają się nieaktualne. Dlatego z jednej strony należy modyfikować własne cele, z drugiej zaś nie należy się do nich przywiązywać.

 

DLACZEGO CELE OKAZUJĄ SIĘ BYĆ ISTOTNE?

 

Jednak nie da się stwierdzić, że wyznaczanie sobie celów nie ma sensu. Cele w życiu są niczym paliwo, które daje nam siły do tego, aby umotywować nasze codzienne działania. Dzięki nim coś, co jest dla nas ciężkie, nieprzyjemne, powtarzalne i mozolne, może stać się bardziej znośne. Chwilowe niepowodzenia czy poczucie dyskomfortu tłumaczymy sobie tym, że do czegoś dążymy, a wymyślona przez nas samych nagroda w przyszłości może rekompensować codzienne zmagania.

Cele mogą spełniać funkcję porządkowania myśli. Coś, co przewija się w naszej głowie i jawi jako nierealne marzenia, zostaje pogrupowane i uporządkowane w jedną całość. Coś, co do tej pory nie miało sensu, staje się bardziej rzeczywiste, gdyż zostaje wyrażone, zapisane.

Kolejnym pozytywnym aspektem wyznaczania sobie celów jest element większej samoświadomości. Zapisywanie celów powoduje, że zaczynamy dostrzegać w otaczającej nas rzeczywistości to, czego nie dostrzegaliśmy do tej pory. To tak, jak z wyborem samochodu, który chcielibyśmy kupić w przyszłości: nagle okazuje się, że „wszędzie” go widzimy. Czy to oznacza, że nagle przybyło tych samochodów? Nie. Ale w codziennym natłoku informacji zaczynamy widzieć i rozpoznawać wybraną przez nas markę.

Podobnie jest z celami: bardziej dostrzegamy kierunek, jeśli go sobie wyznaczymy, niż w przypadku braku zastanowienia i zapisania swoich pragnień i celów.

 

Z CZEGO WYNIKAJĄ NASZE MOTYWY DZIAŁAŃ? ŚWIADOMOŚĆ CELÓW.

 

Warto zwrócić uwagę na to, że większość naszych celów, jak również codziennych działań wynika z następujących potrzeb:

  1. Potrzeby bezpieczeństwa,
  2. Potrzeby kontroli,
  3. Potrzeby aprobaty.

 

Potrzeba bezpieczeństwa

Wyraża się w chęci zabezpieczenia siebie, swego bytu, rodziny, majątku. Jest to oczywiście pozytywny aspekt podejmowanych działań, przy czym należy  uważać na to, by w przesadnym dbaniu o bezpieczeństwo i skupianiu się na tym elemencie nie popaść w skrajność.

 

Potrzeba kontroli

Wyraża się w chęci kontroli rzeczywistości. Potrzeba ta często związana jest z naszym EGO, które chce być ważne i chce sterować sobą i innymi. Wydaje nam się, że takie zachowanie przyniesie korzyść nam i innym. Przesadna kontrola budzi niechęć wśród ludzi i może wzbudzać w nas samych napięcia i niezadowolenie.

 

Potrzeba aprobaty

Jak by to było, gdybyśmy, wykonując jakiekolwiek czynności, nie oczekiwali od innych ludzi podziwu ani pochwał? Czyż wiele z ustanawianych przez nas celów nie znajduje swego uzasadnienia w chęci udowodnienia komuś swej wartości lub pragnienia bycia podziwianym? Większość z nas potrzebuje pochwały, ale chroniczna potrzeba aprobaty może mieć też destruktywne działanie.

 

We wszystkich trzech przypadkach warto mieć świadomość tego, jakimi motywami się kierujemy. Większa samoświadomość pozwala łatwiej  podejmować słuszne decyzje i lepiej wystrzegać się popełniania niepotrzebnych błędów.

NIEBEZPIECZEŃSTWO WYZNACZANIA CELÓW

Ludzie są nieszczęśliwi, kiedy nie osiągają tego, czego pragną. Ale nawet wtedy, kiedy to osiągają, pozostają nieszczęśliwi, ponieważ odkrywają, że nie mogą utrzymać tego stanu zadowolenia na zawsze. Jest to typowe przede wszystkim dla ludzi zachodu.

Możemy zatracić się w dążeniu do realizacji celów i pragnień. Sęk jednak w tym, że realizacja jakiegoś celu nie daje nam wewnętrznego spełnienia, w związku z czym stawiamy sobie nowy cel. Cykl się powtarza. Kiedy nie osiągniemy zamierzonego celu, nie powinniśmy być zdenerwowani ani zniesmaczeni. Jednocześnie, kiedy osiągniemy wyznaczony cel, nie powinniśmy uważać się za lepszych. Chodzi o to, że samo wyznaczanie i realizacja celów nie powinno budować naszej tożsamości.

 

 

DROGA ŚRODKA W WYZNACZANIU CELÓW

Jak widać z powyższej analizy, jak większość aspektów w naszym życiu, również i cele mają swoje pozytywne i negatywne oblicza.

Wyznaczając, a przede wszystkim realizując swoje cele, należy pamiętać o tym, że nie jesteśmy naszymi celami, a ich realizacja nie stanowi o nas samych.

W realizacji własnych celów warto skupić się na naszych wewnętrznych zasadach, postępowaniu i wartościach, którymi kierujemy się w życiu. Droga, którą podążamy, daje nam sposobność poznania samego siebie i otaczającego nas świata. My sami manifestujemy się nie poprzez realizację celów, ale poprzez to, kim jesteśmy dla świata zewnętrznego, czyli w jaki sposób myślimy, co czujemy, co mówimy i jak działamy. Droga środka i rozumne spojrzenie na cele może sprawić, że w naszym życiu zagości jeszcze więcej satysfakcji i świadomego spojrzenie na siebie i otaczającą nas rzeczywistość.

                          MERIDDIS

 

Be Sociable, Share!

One Comment

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *