Paradoks szczęścia w życiu

 

Rozważania na temat różnych aspektów mających przynieść ludziom szczęście

Dążenie do szczęścia…

Generalnie można by stwierdzić że osoby nie są szczęśliwe ponieważ nie otrzymują tego co chcą a gdy już otrzymają to co chcą dalej są nieszczęśliwi gdyż nie mogą utrzymać tego uczucia na zawsze.

Dążenie do zadowolenia i szczęścia przenika nas. Biorąc pod uwagę np.: nasza pracę możemy stwierdzić że większość osób nie lubi chodzić do pracy natomiast wykonuje często z niechęcią swoje zadania aby zaspokoić swoje potrzeby, wyżywić rodzinę, spłacić kredyt hipoteczny a podświadomie zarobki mają nam dać zrealizowanie pragnień i dać poczucie bezpieczeństwa co jak byśmy chcieli ma nam dać poczucie szczęścia

Paradoks polega na tym że osoby pracują całe życie aby osiągnąć poczucie bezpieczeństwa i zrealizować dalsze pragnienia natomiast nigdy nie są wstanie zakosztować tego do czego dążą. Żyją w wiecznym dążeniu.

Jeżeli zastanowimy się jakie chwili są dla nas najszczęśliwsze to stwierdzimy że mogą to być

a) miłość ( początki zakochania, stały związek z partnerem)

b) wspólne relacje spotkania z osobami znajomymi myślącymi podobnie do nas

c) osiągnięcie czegoś co sobie założyliśmy

d) inne (własne)

Wszystkie te elementy są chwilami w naszym życiu, które dają chwilowe zadowolenie natomiast po czasie chcemy przeżyć dane uczucie jeszcze raz i jeżeli taka chwila nie nadejdzie stajemy się nieszczęśliwi. To coś w rodzaju wahadła. Tym bardziej wahadło szczęścia wychyli się w jedną stronę tym większe nieszczęście w przypadku braku osiągnięcia drugi raz tego samego czaka nas w przyszłości.

Dlaczego możemy mieć problem z osiągnieciem szczęścia ?

I. Problem w gruncie rzeczy polega na tym że każdy z nas dąży do czegoś stałego. A osiągnięcie czegoś stałego jest niemożliwe.

a) Najpierw dążymy do stałej rzeczywistości a następnie jest walka aby utrzymać dany stan rzeczy.

b) Rzeczywistość rozciągnięta jest pomiędzy skrajnościami. To dwie skrajności dają nam skosztować czegoś co jest słodkie i gorzkie w życiu. Natomiast sztuka szczęścia polega na utrzymaniu punktu środka ( Koncepcja Lao TZE )

 

Przestrzenią dla szczęścia…

Przestrzenią dla szczęścia jest nasze otoczenie. To co sprawia że jesteśmy szczęści jest to kwestia wzorców rodzinnych, społecznych, kulturowych. Inaczej wyobrażają sobie szczęście mieszkańcy plemion afrykańskich a inaczej Europejczycy.

Taki stan rzeczy sprawia że szczęście jest sprawą subiektywną a nie obiektywną. Każdy z nas rozciąga swoje szczęście interpretując jest przez pryzmat społeczeństwa i kultury w której żyje.

Generalnie będziemy na tyle szczęśliwi na ile uda nam się zrealizować wzorce kulturowe których się nauczyliśmy.

Czy istnieje naturalne szczęście  czy istnieje tylko takie szczęście którego się nauczyliśmy ?

Wiara vs Nauka

Jak obserwuje się społeczeństwo widać że najbardziej zadowolonymi osobami są osoby które wierzą. Wiara ta dotyczy danej religii. Swoje życie mogą wówczas poświęci Bogu. W nim odnajdują ostoje oraz cel nadrzędny.

Po drugiej stornie stoi nauka gdzie każde zagadnienie musi być intersubiektywnie sprawdzalne i weryfikowalne (zmierzone , zbadane, powtarzalne). Uwierzyć w tym wypadku oznacza zobaczyć  zmierzyć i udowodnić.

Pomiędzy tymi dwiema można by powiedzieć skrajniami nie ma drogi środkowej.

Co z tych dwóch dziedzin jest bardziej praktyczne? Można by odpowiedzieć że praktyczniejsze jest podejście wiary w Boga gdyż jak pokazują statystyki osoby które wierzą w Boga są 43% bardziej szczęśliwsi niż osoby nie Wierzące.

Osoby które postawiły na nauką owszem są bardziej świadome procesów które nas otaczają oraz posiadają większą wiedzę natomiast czy to w praktyce daje szczęście i zadowolenie z życia ?

Czy szczęście i nieszczęście jest uwarunkowane ?

Szczęcie większości z nas jest uwarunkowane czynnikami zewnętrznymi. Jeżeli wszystko idzie po naszej myśli wówczas uważamy że mamy dobry dzień i że danego dnia jesteśmy szczęśliwi. Jeżeli coś nie idzie po naszej myśli jest na odwrót.

Jak powstaje nieszczęście ?

Generalnie można by uznać że w większości osoby uważają że nieszczęście jest winą innych osób. Źródło nieszczęścia leży praktycznie w większości poza osobami a winny zawsze jest ktoś inny niż „JA”

Do momentu w którym będziemy warunkować szczęście warunkami zewnętrznymi wówczas będziemy narażenie na różne barwy nieszczęścia.

W jako sposób być szczęśliwym niezależenie od warunków zewnętrznych ?

Co czyni nas bardziej szczęśliwymi ?

Czy to są pieniądze , sława , dobra praca a może coś innego?

Badania na uniwersytecie Harvard wskazały że osoby które określają się jako bardziej szczęśliwe to takie które żyją w bliskich relacjach z innymi osobami. Bliskie osoby to takie osoby na które możesz liczyć, zaufać natomiast relacje z innymi mogą nie występować nawet jeżeli posiada się dużą liczbę znajomych i partnera. W tym przypadku liczy się jakość relacji a nie ilość.

Co ciekawe często osoby uważają że jeżeli będą bardzo bogaci ich życie się zmieni a oni sami będą bardziej szczęśliwi. W praktyce okazuje się że po przekroczeniu pewnego poziomu dobrobytu szczęście nie zwiększa się wraz  ilością pieniędzy.  Stąd może płynąć wniosek że dążenie do coraz większej ilości pieniędzy na koncie po przekroczeniu pewnego pułapu jest z punktu widzenia szczęścia bezwartościowe

Szczęście jest to stan naszego umysłu połączony z pewną harmonia życia to od nas zależy w jaki sposób będziemy myśleli o naszym życiu oraz czy uznamy siebie za szczęśliwych czy będziemy szukać jeszcze jednej rzeczy którą należy zrobić aby to szczęście osiągnąć…

Pytanie do was.

Czy sami jesteśmy szczęśliwi ?

Co sprawia że jesteśmy szczęśliwi ?

Kiedy mogę uznać że jestem szczęśliwy ?

Be Sociable, Share!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *