Skąd powstają problemy oraz dlaczego ludzie się denerwują

Zaiste ciekawym zjawiskiem  stało się stwarzania sobie problemów i nadmiernego denerwowania się. Jest to można wręcz powiedzieć wręcz choroba umysłowa która owładnęła znaczną czesc społeczeństwa. Choroba objawia Się w ten sposób że osoba stwarza sobie problem aby później z nim walczyć i na bieżąco w codziennym życiu rozwiązać dany problem. Kwestia ta jest związana z pewnym schematem myślowym zakorzenionym w sobie. Czyli jeżeli ktoś od zawsze się denerwował i stało się to nieodłącznym elementem życia to w momencie gdy nie ma powodów do nerwów i tak znajduje się powód aby powielić dany schemat. Jest to dosłownie uzależnienie od denerwowania się i wyszukiwania sobie problemów.  Przeanalizujmy tą kwestie na przykładzie problemu braku pieniędzy i majętności.

drzwi świadomościWówczas gdy osoba nie ma pieniędzy ubolewa nad tym że ma ich za mało układa sobie życie co by było gdyby miała pieniądze, realnym problemem jest brak wystarczającej ilości pieniędzy. Taka osoba często nie szuka przyczyny tego zjawiska u siebie tylko wynajduje powód dlaczego ich nie ma u innych cały czas ubolewając nad tym że jest ich za mało. Taka osoba myśli że jak będzie więcej pieniędzy wtedy będzie szczęśliwa i życie będzie jak piękna bajka. Natomiast w odwrotnej sytuacji są osoby które mają pieniądze i są majętne. Może tu wystąpić sytuacja gdzie tak bardzo boją się że jest stracą swoje pieniądze  wraz ze statusem życia oraz towarzystwem które ich postrzega jako majętnych że ich życie składa się z problemem utrzymania pieniędzy i wiecznej walki …. Wtedy można dojść do wniosku że: skoro nie miałem pieniędzy i nie byłem szczęśliwy a teraz je mam i też nie jestem szczęśliwy do o co tu chodzi i jaki jest klucz do szczęścia?

Właśnie w tym sęk że szczęście nie wypływa z braku bądź obfitości pieniędzy jak i również z zewnętrznego świata materializmu  tylko można je czerpać z samego siebie .Jedynie sami ze sobą możemy być szczęśliwi jeżeli wewnętrznie będziemy szczęśliwi i zaakceptujemy aktualny stan bytu wówczas świat nie będzie postrzegany starymi schematami myślowymi tylko z zupełnie innej perspektywy. ..Jak to mówi Chińskie przysłowie ; „Jak chcesz być szczęśliwy to Bądź.”

Często ludzie przyzwyczaili się do tego że mają problem i jest to dla nich stan normalny więc nawet gdy problem znika zaczynają walkę z niewidocznym problemem. Często problemem jest to jakieś zdarzenie z przeszłości bądź grupa zdarzeń która sprawia że ktoś cierpi i ubolewa nad sobą oraz swoim życiem.  Mogą to być również wynalezione problemy swoich znajomych bądź nieznanych osób z programu telewizyjnego. W każdym razie szuka się tylko sposobu aby porozmawiać , odczuć lub walczyć z problemami czy to są problemy tej osoby czy znajomych nieważne czyje ważne aby znalesć konkretny problem. W każdej kłótni z potencjalnym oponentem przytacza  się swój problem i wyolbrzymia go pokazuje się że cierpi . Sprawia to że problem bądź cierpienie staje się stałym towarzyszem życia. I skoro tak długo taki towarzysz towarzyszy w naszym życiu uważa się go jako coś normalnego z czym trzeba żyć i nawet gdyby w życiu okazało się że można nie mieć żadnego problemu dana sobą wynajduje nowy problem ze swojego otoczenia aby z nim walczyć.Samsara_by_Sidiuss

Często dany problem osoba utożsamia z kimś ze swoich bliskich obwiniając ich za całe swoje cierpienie i niepowodzenia często taką osobą jest mąż , żona ,syn ,córka ,matka, ojciec ,brat ,siostra ,znajomy  itp. Tak więc ze wszystkimi swoimi problemami utożsamia się osobę bądź osoby które są za to „odpowiedzialne” tak więc dana osoba z bliskiego otoczenia staje się uosobieniem problemu. (oczywiście wszystkie problemy są w nas samych natomiast osoby uzależnione od problemów i cierpienia widzą je tylko na zewnątrz)

I nawet wówczas gdy osoba z którą utożsamiając się swoje cierpienie  zmieni swoje postępowanie na budujące i pozytywne ,i tak osoba uzależniona od problemów widzi tej osobie  się swoje utożsamione problemy i cierpienie. A w momencie gdyby cierpienie i problemy  mogły by odejść np. dana osoba chce odejść lub w a przypadku małżeństwa  wziąć rozwód osoba obwiniająca  odczuwa  tragedie życiową bo cierpienie i problemy utożsamiane z tą osobą znika, osoba winna za całe nasze cierpienie znika a wraz z nią problemy i cierpienie . A obwiniająca  może teoretycznie czuć się wolnym bez problemów. Natomiast  momencie gdy  dana osoba nie ma problemów zaczyna czuć głód, uzależnienie od problemów i cierpienia się odzywa. Danej osobie brakuje cierpienia  oraz problemów i szuka go na około więc albo wynajdzie nowy problem w swoim życiu albo będzie chciała powrotu do starych problemów .  I wtedy objawia się uzależnienie i zaczyna się szukać swoich starych dobrych problemów. Gdzie są moje stare problemy ? gdzie jest moje cierpienie ? gdzie jest mój stary dobry mąż lub żona ze wszystkimi moimi starymi sprawdzonymi problemami? Jest to istny obłęd tak bardzo ktoś przyzwyczaił się do problemów i cierpienia że nie może bez nich żyć i całe jego życie skupia się wokół problemów. i obwinianiu otoczenia  Jest  uzależniony od problemów  i cierpienia a wówczas gdy ich nie ma  jest głodny nowych.

split 4Dlatego trzeba zdać sobie sprawę z tego czy ma się w sobie choć odrobinę takich schematów myślowych a jeśli zauważy się podobny schemat wówczas wystarczy się im przyglądać na co dzień i być  świadomym powielania danego schematu a wówczas gdy jest się świadomym występowania danego schematu i tego  że ma się w sobie taką chorobę i połączymy to z intencją świadomego zerwania z tym nałogiem wówczas dany schemat zniknie. Jest nawet takie powiedzenie „Tym mniej świadomości tym więcej cierpienie ” Tym więcej świadomości tym mniej cierpienia

Trzeba zacząć obserwować siebie i swoje reakcje. I okaże się że reakcje są wyuczone że reagujemy na daną rzeczą zawsze odruchowo i mechanicznie ponieważ tak się nauczyliśmy ,dlatego mówi się że „mędrzec zanurzony jest w BYCIU, głupiec zawsze reaguje” jeśli zdamy sobie sprawę że „głupiec” reaguje przestaniemy reagować jak marionetki zarządzane swoimi przyzwyczajeniami i zastanowimy się nad tym co robimy i jak przebiega nasze życie. sourceWtedy zaczyna się od nowa -nowe życie bez chęci tworzenia problemów życie tworzenia życia dokładnie w taki sposób jak chcemy.

 

Meriddis

Be Sociable, Share!

8 Comments

  1. Intencje Autora można odnaleźć w stwierdzeniu ,że należy obserwować swoje reakcje na świat zewnętrzny aby poznać świat wewnętrzny i go uporządkować .Sami jesteśmy odpowiedzialni za swoje emocje i za swoje poczucie szczęścia .Nikt nie zapewni nam szczęścia jeżeli sami go nie odczuwamy bezwarunkowo tzn że żadna rzecz , żadna osoba ,żadna sytuacja nie jest konieczna do tego żeby czuć wewnętrzne szczęście .ONO po prostu jest .Taj jak my powinniśmy po prostu BYĆ .To co na zewnątrz tylko przepływa .przychodzi i odchodzi .I istotne jest to czy dane sytuacje zakotwiczą się w nas jako cierpienie lub radość ,czy pozwolimy im przepłynąć i przyjąć każdą tak samo .Wiadomo , życie tak działa , że daje nam wiele sytuacji zewnętrznych za pomocą których poznajemy swoje wnętrze i możemy je tak naprawdę odkryć ,pokochać i zmieniać .Tak aby szczęście wyrażało się w nas z BYCIA .

  2. Każdego dnia ŚWiat Zewnętrzny dostarcza nam wielu bodźców na które reagujemy złością ,cierpieniem ,poczuciem krzywdy ,ten świat jest hałaśliwy on krzyczy do nas i odciąga nasza uwagę od Prawdziwej Istoty .W tym hałasie trudno odnaleźć nasz Świat Wewnętrzny .Ten który jest cichy i pokorny ,który daje zrozumienie .Trzeba skupienia i uważności aby go zauważyć i pielęgnować bo taka jest właściwa droga…do wewnątrz nie na zewnątrz ….

  3. Dziękuje za obszerny komentarz..
    Będąc uważnym i obserwując swój odbiór świata zewnętrznego dowiemy się dokładnie co jest w nas czyli poznamy swój świat wewnętrzny. Co za tym idzie widząc jak go odbieramy możemy w każdej chwili zmieć sposób percepcji i transmutować smutek oraz cierpienie w neutralność. Jak zauważymy że TYLKO nasz odbiór świata powoduje smutek i cierpienie wówczas zaobserwujemy że wszystko jest w NAS. Gdy staniemy się odpowiedzialni za swój smutek i cierpienie to znaczy za odbiór świata który powoduje smutek i jesteśmy tego w pełni świadomi wówczas zaczynamy żyć świadomie i poznawać siebie na nowo.

  4. komentarz do:
    „W tym hałasie trudno odnaleźć nasz Świat Wewnętrzny .Ten który jest cichy i pokorny ,który daje zrozumienie .Trzeba skupienia i uważności aby go zauważyć i pielęgnować bo taka jest właściwa droga…do wewnątrz nie na zewnątrz ….”

    Wówczas gdy przez cały czas jesteśmy w harmonii ze sobą czyli odczuwamy żywy spokój świata wewnętrznego świat zewnętrzny ma coraz mniejszy wpływ na nasze samopoczucie. Jest niczym kamień rzucony na tafle jeziora : fale od uderzenia kamienia tworzą się tylko na cienkiej wierzchniej tafli jeziora natomiast nie wpływa na głębie jeziora i na całą jego strukturę jeziora.

    Dlatego swój spokój i harmonie tak jak to jezioro zaczerpniemy z głębi siebie wówczas kamienie dnia codziennego nie będą miały wpływu na ogólne samopoczucie .. Pozdrawiam i zachęcam do komentarzy. …

  5. Hej – właśnie przeczytałem wpis. Jak zawsze ciekawa wypowiedź, którą czytasz i rozumiesz. Poleciłem wpis znajomym. Pozdrawiam.

    PS. może wyłącz obowiązek* wypełniania „witryny internetowej”

  6. Pierwsza refleksja po przeczytaniu komentarza to taka ,ze piszemy o tym samym ale od innej strony …ja o tym jak wpływa zewnątrz na nas a Ty Meriddisie jak wpływa wewnątrz na nas. Przekontempluje ten komentarz i odpowiem wnet …..

  7. Od pewnego czasu próbuje pracować nad tym w moim życiu, nie powiem, że to łatwe, wręcz odwrotnie :), ale udaje mi się coś zmieniać. Wtedy czuję się lepiej…
    pozdrawiam wszystkich pracujących nad sobą 🙂

  8. Hej Barbara – ze swojego doświadczenia powiem, że „istotne” jest, próbować pracować – mały krok za małym krokiem – bo od pierwszego kroku zaczyna się nawet i najdłuższa podróż pełna przygód, uśmiechu i niespodzianek.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *