Pełnia w związku

Jednym z elementów życia na ziemi są związki. Jest to praktycznie nierozłączny element życia na ziemi. Natomiast w tych czasach możemy zaobserwować bardzo ciekawy mechanizm ich dotyczący. Powstał społeczny trend aby w pierwszej kolejności wziąć ślub, później nabyć dom lub mieszkanie, kupując je przy pomocy wspólnego kredytu hipotecznego, a następnie mieć dziecko. Dzięki tym zabiegom powstaje mechanizm, który faktycznie nigdy nie rozłączy partnerów. Przy przysiędze małżeńskiej powinno jeszcze być dodawane: „aby kredyt hipoteczny was nie rozłączył”.

rings2

Często bywa, że już po kilku latach małżeństwa zaczyna się rozumieć, że dany partner nie jest tym kogo się szukało. Wtedy pojawia się uwięzienie w mechanizmie związania i powstają nawet relacje, w których dawne małżeństwo żyje ze sobą w jednym domu obarczonym wspólnym kredytem hipotecznym, nie będąc już razem.Sedno tego ziemskiego problemu bierze się z faktu, że związując się nie czujemy się pełnią sami dla siebie.Wszak mówi się nawet, że ludzie szukają swojej drugiej połówki. Natomiast jest to koncept prowadzący do nikąd, gdyż zakłada, że ktoś poszukuje drugiej osoby, która ma określone cechy charakteru, mające uzupełnić brakujący element. Często również oczekuje się spełnienia aktualnych potrzeb, gdzie zasada ta wsiąknęła w kanon społeczny do tego stopnia, że nie widać w tym nic niepokojącego.

Zazwyczaj na początku związku wszystko wygląda idealnie: partnerzy realizują oczekiwania drugiej osoby, często kryjąc prawdziwą swoją twarz, ponieważ chcą jak najlepiej wypaść przed drugą osobą. Zatem spełnienie oczekiwań drugiej strony wiąże się tym, że na chwilę muszą udać kogoś kim nie są. Nieraz słyszy quarrelsię, że ktoś wziął ślub i zaraz potem wszystko się zepsuło. Zepsuło się dokładnie wtedy, gdy partnerzy nie musieli już udawać, bo już po ślubie są pewni związania przysięgą małżeńską i posiadania partnera na „własność”. Partnerzy przestają przed sobą udawać i pokazują kim naprawdę są, pokazują swoją prawdziwą naturę. Tak więc dzisiejsze związki są to związki wzajemnych ograniczeń.. Osoby które razem miały stanowić pełnię, stanowią mniej niż każde z osobna. Tak więc w takiej sytuacji 0,5 +0,5 =0,75. W ten sposób działają wzajemne ograniczenia. To są właśnie skutki szukania „drugiej połówki”, która ma dać w zamian coś, co uzupełni partnera i na odwrót. Następnym elementem, który działa w takiej sytuacji, jest wzajemne uzależnienie. Partnerzy zaczynają być uzależnieni od brakującego elementu, który posiada partner. W momencie gdy przestają go otrzymywać, zaczynają występować różne reakcje jak: zazdrość, złość, smutek, rozczarowanie, kłótnie, gniew itd.

Prawdziwy sposób na związki jest to bycie pełną samemu dla siebie. Dopiero dwie pełne osoby spotykające się na drodze mogą stanowić siłę. Same z osobna już ją stanowią, a będąc razem jeszcze ją powiększają. Polega to na tym, że gdy ktoś jest pełną , czuje się sam ze sobą dobrze, akceptuje siebie, ma w conflictsobie wypośrodkowany element męski i żeński, powstaje wtedy równowaga. Osoba nie jest zdesperowana, aby szukać w innej osobie brakującego elementu, tylko wypracowuje w sobie element, którego akurat potrzebuje. Jeśli ktoś np. się denerwuje, to nie będzie szukał partnera spokojnego, który złagodzi zdenerwowanie, tylko sam zmieni się do takiej osoby która wypośrodkował dany element. Jest to więc wzięcie odpowiedzialności za swoje życie i kierowanie nim dokładnie tak jak chcemy, co daje nam siłę, ponieważ wiemy że za wszystko jesteśmy odpowiedzialni my sami. Gdy spotykają się dwie ta dojrzałe osoby, z których każda dla siebie stanowi pełnię, wtedy nie muszą przed sobą udawać kogoś kim nie są i nie potrzebują od drugiej osoby czegoś czego im brakuje, tylko będąc sobą żyją i wspierają się we wspólnej drodze. Połączenie dwóch pełnych osób daje synergię. Wtedy dopiero 1+1=3. Po to są właśnie związki aby wspólnie stanowić większą silę niż każde z osobna. 1+1=3.

Be Sociable, Share!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *