Złoty garnek utraty tożsamości

W 11400 roku p.n.e w środkowej Azji żył sobie pewien mnich. Był on człowiekiem wolnym,pełnym prawdziwej wewnętrznej harmonii i spokoju. Towarzyszyło mu poczucie szczęścia i pełni swojej Istoty. Ludzie których znał również byli mędrcami i mnichami, a wiadome było jedno: w świcie w którym żyli żyły same tak świadome siebie istoty.

The_Forbidden_Dream_Pot_by_chichichengPewnego dnia mnich dowiedział się o pogłoskach mówiących o tajemniczym złotym garnku przez który ponoć ludzie zatracali całkowicie swoją tożsamość. Zapominali kim naprawdę są po co przybyli na planetę oraz przestawali widzieć prawdziwe piękno tego świata. W zamian stawali się wiecznie niezadowoleni i ciągle chcieli coś robić nie pamiętając już czym jestwewnętrzny spokój i harmonia. Mnich zainteresował się tą historią i postanowił znaleźć garnek który siał ponoć bardzo duże spustoszenie na planecie. Tropił go zgodnie z pogłoskami blisko pół roku, aż w końcu odnalazł wioskę w której wiedzieli dokładnie gdzie znajduje się fatalny przedmiot. Ludzie Ci byli przestraszeni i mówili że choć już wyrzucili złoty garnek to nadal odciska on na nich swoje piętno. Ponoć tkwiła w nim niesamowita siła i moc.

Mnich dokładnie wypytał ludzi gdzie schowali ów nastręczające im tylu nieprzyjemności naczynie. Okazało się że ów skarb znajduje się niecałe pół dnia drogi od wioski. Niewiele się zastanawiając, mnich postanowił ruszyć na poszukiwania skarbu. Wyruszył z samego rana, jeszcze gdy słońce zaczynało wznosić się nad horyzontem. Zgodnie z instrukcjami po pół dnia dotarł do złotego garnka. Gdy na niego spojrzał w pierwszej chwili go odrzuciło i nie chciał mieć z nim nic do czynienia. Natomiast gdy przyjrzał mu się dokładnie, zobaczył w nim wielką wartość. Garnek był złoty, wysadzany wielkimi, pięknymi, drogimi kamieniami. Błyszczał się i mienił jakby zachęcał do tego, aby go wziąć ze sobą. Mnich podniósł garnek i poczuł w sobie niesamowitą moc oraz siłę. Miał wrażenie jak by był najważniejszą osobą na planecie. Jakby był najbogatszy, jakby był najbardziej szanowany, jakby był najpiękniejszy, jakby był idealny. Po chwili gdy spojrzał do środka zobaczył że garnek nie jest do końca napełniony. Zrozumiał żeby aby garnek był pełenit__s_a_gold_by_neboveria-d3d9gau brakowało bardzo niewiele, odrobina. Czuł, że aby móc go napełnić, wystarczy tylko zdobyć odrobinę więcej majątku, lub zdobyć troszkę więcej władzy, bądź być trochę bardziej szanowanym, bądź osiągnąć troszeczkę więcej sukcesu. Gdy to zrozumiał, moc i siła którą dawał garnek natychmiast ustała. Zrozumiał, że aby ponownie poczuć się „władcą tego świata” najeży napełnić garnek do końca, aby był pełnią.Od razu postanowił zabrać się za wszystkie te rzeczy. Zaczął od bogactwa. Przez następne trzy lata bez wytchnienia wstając wcześnie rano i kładąc się późno w nocy spać, pracował nad powiększeniem swojego majątku. Nie można ukryć że jego majątek był trzeci co do wielkości w całej Azji. Intuicyjnie czuł że wystarczy, że będzie najbogatszy na kontynencie, a garnek będzie wtedy pełen. Przez następnie dziesięć lat osiągnął to co chciał. Stał się najbogatszym człowiekiem w Azji. Na chwilę wróciło odczucie sprzed lat. Lecz uświadomił sobie w pewnym momencie,że istnieją inne kontynenty, a na nich są ludzie którzy również chcą napełnić swój garnek do pełna i że nie jest najbogatszy na świecie. Powstało kolejne odczucie, że tym razem wystarczy być najbogatszym na świecie na i wtedy garnek będzie pełen.

Postanowił zmienić strategię. Teraz oprócz skupiania się na byciu najbogatszym człowiekiem na ziemi postanowił zdobyć jednocześnie władze i kontrolę, uznanie, aprobatę innych, piękne ciało 5753514769cfe8ff5fbdd777a30b91f9-d39g6a6oraz wszelką wiedzę która istnieje. Wiedział, że wystarczy jedna rzecz która go czyni najlepszym na świecie i wtedy garnek napełni się do końca. Wtedy coraz mniej sypiając, coraz dłużej i ciężej pracując pracował nad wypełnieniem garnka do końca. Tak często i intensywnie o nim myślał, że po pewnym czasie utożsamił się ze złotym garnkiem.Myślał że aby być szczęśliwym należy go napełnić.Nie zauważył, że wskutek tego wszystkiego przestał być szczęśliwy, utracił swoją wewnętrzną harmonię, stał się niespokojny, zapomniał po co tu przybył.Jedynym celem stało się wypełnienie złotego garnka do końca. Zauważał nawet u siebie, że jak tak długo i ciężko pracuje, to nasila się w nim presja nie wiadomo skąd pochodząca, która zaczęła mu towarzyszyć przez cały czas. Nazwał ją nawet pewnym określeniem którego dotąd nie znano: „stres” . Tak bardzo się stresował chcąc napełnić złoty garnek, że nie mógł zasnąć w nocy. Jego sen był niestabilny, a na dodatek budził się kilkukrotnie nocą przerażony, nie wiadomo z jakiego powodu.

Dni mijały tak szybko, że ani się nie spostrzegł, a minęło 25 lat odkąd znalazł złoty garnek. W tym czasie zmienił się on z młodego 24 letniego młodzieńca w 49 letniego, zestresowanego mężczyznę, cierpiącego na niestabilny sen i chroniczne zmęczenie, któremu ciągle czegoś f___utopia_by_yitfongbrakowało. Przez te wszystkie lata osiągnął bardzo wiele. Był bogaty: miał wszystko czego mógł tylko zapragnąć. Miał władzę jakiej nigdy dotąd nikt nie posiadał, miał żonę która go kochała, dzieci, rodzinę. Miał również pięknie wyrzeźbione, muskularne ciało, które trenował przez te wszystkie lata. Ludzie go podziwiali i szanowali gdyż uważali że osiągnął wszystko, co człowiek mógłby osiągnąć. Byli nawet tacy, którzy chcieli być takim jak on i stworzyli nawet własne garnki, które chcieli napełniać wzorem starego mnicha. Myśleli oni że wystarczy go napełnić na tyle co napełnił go 49 letni mnich i wtedy będą szczęśliwi. Natomiast 49 letni mnich cały czas, czuł że jeszcze brakuje odrobinę, że jeszcze musi mieć więcej pieniędzy, władzy, wiedzy, że jego ciało musi być lepiej wyrzeźbione i cały czas twierdził że brakuje mu dosłownie odrobina aby napełnić garnek po brzegi.

Chciał nareszcie poczuć szczęście, spokój i harmonię wewnętrzną, być idealnym i mieć wielką siłę i moc. Mijały następne lata, stawał się coraz starszy cały czas twierdził, że brakuje mu niewiele do szczęścia. Pewnego dnia nadszedł dzień w którym umierał. Wiedział że zostało mu kilka dni życia. Wiedział że podczas swojego życia nie zdołał napełnić pięknego złotego garnka do końca. Przed samym odejściem przyśniło mu się, że rozmawia z garnkiem, który zaproponował mu układ. Mnich będzie mógł napełnić garnek do końca ale tylko wtedy, gdy zgodzi się przybyć na planetę jeszcze raz, zapominając o swojej dotychczasowej tożsamości, natomiast podświadomie pamiętając wszystkie dotychczasowe doświadczenia zebrane podczas życia. Mnich ucieszył się. Pomyślał, że gdy będzie pamiętać swoje doświadczenia to w następnym życiu na pewno napełni garnek do końca i wtedy na pewno będzie już szczęśliwy.

Zen_Zombies_by_BenjaminSjoberg

Tak się stało. Mnich wrócił jeszcze raz na planetę i jego życie wyglądało podobnie jak poprzednie. Również nie zdołał napełnić garnka, aby stał się pełnią.Próbował potem bezskutecznie przez następne życia napełnić go do końca. Po setkach lat garnek przestał być widoczny. Istniał tylko głęboko w podświadomości mnicha. Wraz z upływem kolejnych setek lat okazało się że jego przypadłość napełnienia garnka jest zaraźliwa, a ci którzy się nią zarazili, przekazywali ją swoim dzieciom. One również potem chciały napełnić swój garnek tak, aby stał się pełnią. I tak minęły wieki, a mnich który zapoczątkował chęć napełnienia garnka nadal nie mógł spełnić swego pragnienia.Był już na ziemi ponad 1000 razy i nadal mu się to nie udawało. Zawsze brakowało tylko odrobinę.

Przyszedł czas gdy mnich na chwile przestał. Postanowił usiąść, zamknąć oczy i głęboko oddychać. Miał wrażenie, że z każdym oddechem przybliża się do spokoju i harmonii. Nagle zobaczył siebie przed tym jak odnalazł garnek. Zrozumiał że nie może on zostać napełniony. Zrozumiał, że garnek bardziej chce chcieć niż chce mieć.Zrozumiał, że przez te wszystkie wieki utożsamił się z garnkiem, który całkowicie przysłonił mu dostęp do jego prawdziwej tożsamości. Dzięki niemu utracił on swój naturalny stan wewnętrzny harmonii, szczęścia, radości the_song_of_ivan__s_firebird_by_nightsongws-d40zvv8wewnętrznego spokoju, odczucia siebie jako nieskończonej świadomości. Zrozumiał, że cały świat jest obłąkany, chory i patologiczny. Zrozumiał, że każdy z ludzi posiada garnek, z którym się utożsamia i przez który został zablokowany dostęp do pierwotnej istoty którą jesteśmy. Zrozumiał, że gdy jesteśmy połączeni z prawdziwą naszą istotą i mamy świadomość siebie, wtedy życie staje się byciem w jedności ze światem, a wówczas świat nie jest nazywany. Nie można go odzwierciedlić ani słowem, ani formą. Zrozumiał, że cały świat JEST, po prostu Jest. Powrócił po długiej podróży odnajdując prawdziwego siebie, a pierwsze słowa które wypowiedział brzmiały: JAM JEST który JAM JEST.

Be Sociable, Share!

3 Comments

  1. Ciesze sie ze znalazlem twoja stronke, teraz jestem tu stalym gosciem, tylko troche ciezko bylo ja znalezc w wyszukiwarce na podana fraze, trzeba ja lepiej wypozycjonowac. Podepnij sobie ja do systemu wymiany linkow i masz pozycjonowanie za darmo, ruch powinienen ci wzrosnac kilkakrotnie jak wbijesz sie na pierwsza strone googla.
    Wpisz sobie w google – seo stronka z seo poradami – tu jest wszystko opisane, napewno ci sie przyda
    pozdro

    • dziękuje za komentarz ,postaram się to zastosować natomiast nie za bardzo znam się na pozycjonowaniu. w najbliższym czasie zamieszczę więcej artykułów być może wtedy strona będzie lepiej pozycjonowana.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *